Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl

3rd
MAR

Nadszedł marzec ;)

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Powoli zaczynamy czuć wiosnę ;). Wiosnę mamy szczególnie w ilości wykonywanych zleceń - co nas bardzo, bardzo cieszy ;) Na polu, jak to się mówi w Krakowie, a czego nie znoszą Warszawiacy, bo u nich wychodzi się ‘na dwór’ . Jak to przystało ‘w marcu jak w garncu’, raz prawie lato, drugi raz ostra zima. Mam nadzieję, że to ostatnie takie zimne dni i wreszcie będzie cudnie ;)

25th
STY

Mega ostry atak mrozu - auto kaput

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Powiem szczerze: MAM JUŻ DOŚĆ TEGO ZIMNA, dzisiaj ledwo doszłam z przystanku do pracy!!!!
W weekend nie wydarzyło się nic szczególnego, bo zmusić się, aby wysunąć chociaż nos na zewnątrz, gdzie temperatura nie rosła powyżej ? 13 stopni serio graniczyło z cudem. Więc tak w sumie to ?prze-leżakowałam? prawie cały ;) pod ciepłą kołderką. Musiało jednak oczywiście wydarzyć się coś ciekawego, mianowicie - popsuło się nam auto, jak zwykle w najmniej odpowiednim czasie, w ten okropny mróz, ale chyba na awarię w samochodzie nie ma nigdy odpowiedniego czasu ;)
Najlepsze jest to, że jak 2 baby jadą autem, to dopóki jedzie i się z niego nie dymi to jadą dalej i właśnie tak, o mało co nie zajeździłybyśmy silnika ;) Wracając z zakupów w sobotę jedziemy i coś strasznie zaczęło nam ,telepać, całym samochodem, troszkę się zdenerwowałam ale dojechałyśmy do domu. Wiecie jak to jest?, nawet nie wpadłam na to, aby zerknąć na wskazówki i okazało się, że jak Sebastian przejechał się później żeby sprawdzić co to mogło być to po kilku przejechanych metrach temperatura rosła do maksymalnej i zaczynało ?telepać? całym samochodem (ja oczywiście na to nie popatrzyłam i jechałam sobie dalej ). Wstępna diagnoza ? oczywiście chłodnica, na szczęście wydaje nam się, że tylko jakiś przewód, bo po wlaniu do chłodnicy płynu nie wyciekało. Zobaczymy, dzisiaj rano zawiozłam naszego ?trupa? do mechanika i czekam na telefon. Trzymajcie kciuki, żebym dostała łagodny wymiar kary? Trzymajcie się ciepło i sprawdźcie swoje chłodnice ;)

21st
STY

Chyba nadchodzi zima stulecia…

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Normalnie o co chodzi?? Takiej zimy to już dawno u nas nie było. Niektórzy to mają przerąbane, bo są bez prądu już od ponad tygodnia :( Serio, współczuję im strasznie, bo ja sobie takiej egzystencji nie wyobrażam, przecież teraz wszystko jest na prąd… Nasz kurier DHL Grzesiek jest właśnie w takiej sytuacji i już ledwo dycha biedak - dobrze, że żonę z dziećmi miał gdzie wywieźć- do Babci to przynajmniej oni nie marzną.

Jak tylko rozmawiam z koleżankami to one tak jak ja, też tylko by jadły i jadły. Chyba przez ten mróz organizm domaga sie jeszcze więcej kalorii, co w moim przypadku fajne nie jest… Więc wprowadziłam rygor i dyscyplinę, tylko ciekawe ile wytrzymam.

Życzę wszystkim ciepła i słońca w ten piekielnie mroźny dzień.

15th
PAź

Anomalia pogodowe

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Tego to dawno nie było, po prostu jakaś masakra!!! Połowa października a u nas śniegu po kostki. Zimno jak diabli, wieje jak cholera, powodzie, awarie prądu, drzewa połamane. Zima oczywiście zaskoczyła kierowców, jak co roku, ale kto by się spodziewał, że w połowie października będzie się działo cos takiego. Najlepsze są oczywiście kolejki do wulkanizatorów, którzy teraz tylko liczą kasę. Chociaż ja w moim aucie jeszcze nie zdążyłam zmienić opon na letnie, więc w sumie wyszłam na tym najlepiej ;) Może wiecie, czy opony tracą jakieś współczynniki jeśli się jeździ na zimowych w lecie?? Czy bezpiecznie mogę jeździć na nich i tej zimy?? Jak na razie trochę rozkłada mnie choróbsko L więc się w pracy leczymy zielonym syropkiem ;) Trzymajcie się ciepło w ten paskudny czas?