Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl

14th
WRZ

Po urlopie…

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Wreszcie mam chwilkę czasu, żeby podzielić się z Wami opowieścią o moim urlopie ;) Jestem już od tygodnia w pracy, ale na pewno wiecie jak to jest być pierwsze dni po urlopie, 3 dni odkopywania się z zaległości i wdrożenia się na nowo to chyba minimum.

W każdym razie wydaje mi się, że jestem już w miarę odrobiona i wszystko wraca do normalności;)

To nic, że urlop zaczął mi się od mandatu na kwotę 50 zł, za przechodzenie przez plac Getta po torowisku, pomijając fakt, że musiałam dmuchać w balonik w obecności chyba z 20 osób na przystanku ;) oraz kolejnym mandatem na kwotę 100 zł zaraz przy wjeździe na autostradę przy węźle Wielickim w drodze na lotnisko w Katowicach za nie zapięte pasy dziewczyn siedzących z tyłu ;) jednak na szczęście nawet Policja i jej złośliwość nie potrafiła nam zepsuć wakacji ;)

Powracając do tematu samego urlopu, odwiedziłam w tym roku Bułgarię, byłam tam pierwszy raz. Polecieliśmy do miejscowości Primorsko, mieszczącej się jakieś 70 km na południe od Burgas. Podróżowaliśmy z Triadą, trzeba przyznać, że w miarę spoko. Miejscowość ok., jednak powiem szczerze Bułgarzy mają jakiś taki olewający stosunek do turystów (dziwne bo przecież w takich miejscowościach to z nas żyją), całkiem inny niż Turcy, czy Egipcjanie, ale u nich przynajmniej człowiek czuje się ważny ;)

Zakwaterowali nas w Hotelu Spectra Palace, hotel nie duży, dość przyjemny, czysty, znajdujący się w samym centrum miasta, niestety jedzenie nie dobre L ale to chyba standard. Podobne jak w Egipcie i  Turcji, już po 3 dniach tęskni się za schabowym. W moim odczuciu Bułgaria godna polecenia, tylko ja już na kolejny wyjazd wzięłabym opcję bez wyżywienia, gdyż jedzenie na mieście pyszne ;) w podobnych cenach jak u nas w Polsce. Miejscowość sama, Primorsko ma bardzo piękne dwie plaże, północną  z bardzo wysokimi falami oraz południową spokojną (dla rodzin  z dziećmi, czyli nie dla nas ;)). My oczywiście codziennie chodziliśmy na tą północną ;P chociaż była 2 razy dalej oddalona od naszego hotelu, ale czego nie robi się dla mega fal. Dwa razy w ciągu 11 dni pobytu wypożyczyliśmy sobie samochód, super czarnego Punciaka i zorganizowaliśmy sobie wycieczki do pobliskich miejscowości, gdyż dużo  bardziej nam się to opłacało niż, wykupienie wycieczek u rezydenta i od nikogo nie byliśmy uzależnieni. Żeby mieć możliwość wypożyczenia auta w Bułgarii, musi się mieć prawo jazdy co najmniej od 5 lat, więc mnie to od razu wykluczyło z bycia kierowcą i bardzo dobrze ;) Zwiedziliśmy piękne, usytuowane nad morzem miasteczka, Sozopol, Neseber, Słoneczny Brzeg, natomiast w kolejną wycieczkę wybraliśmy się do Warny. Niestety tej wycieczki nie wspominam za dobrze, gdyż dopadło mnie coś co w języku Bułgarski nazywa się ? roztrojstwem?, i wymaga wielu godzin spędzonych na toalecie. Sami zgadnijcie co mnie dopadło? ;) Z tej wycieczki wróciłam wykończona jak rzadko kiedy, i najlepiej pamiętam wszelkie toalety jakie mijaliśmy po drodze. Ogólnie w wakacje wypoczęłam jak mało kiedy, czas głównie spędzaliśmy na leżeniu do góry dupcią nad morzem lub nad basenem, czytaniu książek oraz opalaniu się do granic możliwości. Przeczytałam 3 godne polecenia książki, jak tylko przypomnę sobie tytuły to na pewno się nimi z Wami podzielę, bo  w tym momencie mam pustkę. Oczywiście nie mogło być sytuacji, żeby na wakacjach nie zdarzyło nam się nic specjalnego, ale to już jutro, bo muszę wracać do pracy.