Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl
18th
CZE
Tygodniowy plan legł w gruzach?.
Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki
Jestem osobą, niestety taka, która uwielbia mieć wszystko zaplanowane, szczególnie jeśli chodzi o czas wolny, co zawsze doprowadza do furii moich najbliższych. Ponieważ, jeśli Kasi nie wyjdzie coś zgodnie z planem to jest nie do życia. Tak właśnie zdarzyło się w tym tygodniu, w tygodniu tak dla mnie ważnym i napiętym, gdyż w sobotę idę na to wesele i będę świadkiem. We wtorek miałam iść do fryzjera, w środę do kosmetyczki, w czwartek do spowiedzi?, w piątek mamy wieczór panieński a w sobotę to już wszystko hurtem fryzjer, kosmetyczka, ślub i wesele. No i niestety zdarzyło się, moja fryzjerka się rozchorowała i odwołała wizytę, tak więc tygodniowy plan legł w gruzach L i trzeba jakoś z niego wybrnąć.
Co prawda nie będzie to łatwe, gdyż do mojej fryzjerki i kosmetyczki jestem przyszyta, że tak powiem. Zresztą jak rozmawiam z różnymi kobietami to tak już mamy , jeśli nam gdzieś jest dobrze to nie kombinujemy. Moja kosmetyczka Pani Zytka, przyjmuje u mnie w mieście w nie za bardzo ekskluzywnym salonie co prawda, ale bardzo ją sobie cenię za doświadczenie jakie ma w tym zawodzie, że nie eksperymentuje na mnie ;), za pogodę ducha , a przede wszystkim to jak mnie zawsze docenia, mówiąc jaka jestem śliczna (to chyba lubię najbardziej, jak widać jestem bardzo łasa na komplementy) , ale tym mnie zawsze kupuje. Mam koleżanki kosmetyczki, ale do Pani Zytki i tak chodzę najchętniej?
Moje koleżanki też lubią chodzić do doświadczonych kosmetyczek, polecają mi często Pania Olge z ulicy Radziwiłłowskiej w Krakowie, może kiedyś jak Pani Zytka pójdzie na emeryturkę to się zdecyduję. Natomiast co do fryzjera to moja Ela jest dla mnie nie tylko fryzjerką, ale i dobrą koleżanką, cenie w niej najbardziej to, że wymyśla mi jakiś dziwnych kolorów i uczesań, raz ją zdradziłam i źle na tym wyszłam, do tej pory zdjęcia z tego okresu mnie prześladują i nie mogę na nie patrzeć, po prostu potwór, więc jak sami widzicie to nie takie proste iść do innego fryzjera, czy też kosmetyczki L Więc tydzień trzeba przeplanować tak, żeby z tego nie musieć zrezygnować.
I tak oto wybrałam chyba najgorszą z możliwych opcji, bo do spowiedzi poszłam we wtorek ? czyli zostaje mi ponad 4 dni na grzeszenie, co jest niemożliwe żebym nie zgrzeszyła przez ten okres, bo chyba najlepiej by było jakbym do spowiedzi poszła od razu przed przyjęciem komunii. No ale nic jestem po, nie było najgorzej, rozgrzeszenie dostałam i uprzejmie na tym forum błagam wszystkich o nie denerwowanie mnie i nie zmuszanie do grzeszenia, przynajmniej do soboty do godziny 15;) Nie wiem co teraz zrobię, bo jak się moja Ela fryzjerka nie wykuruje do soboty to przecież nie pójdę taka brzydka na wesele, np. cóż jak do jutra się nie odezwie to będzie zonk.
Trzymajcie kciuki, żeby wyzdrowiała i żeby mój
P.S. właśnie dostałam od niej smsa, idę do fryzjera w piątek J, czyli wszystko OK., teraz zostaje tylko nie grzeszyć
