Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl

18th
STY

Zapracowany Kuba ;)

Napisany przez Kaśka w kategorii Ploty i plotki

Niektórzy z Was na pewno znają naszego Mariusza ;) , na zdjęciu poniżej jego młodsza i mniejsza kopia - Kuba ;) Zapewne Państwo, którzy Mariusza mieli przyjemność poznać, od razu zauważą łączące tych chłopców podobieństwo, Kuba to po prostu cały Tata ;) nawet zacięcie do pracy wykazują podobne ;)
Na zdjęciu Kuba zaabsorbowany zabawą przy Wigilijnym Stole, zestawem narzędzi i samochodzików, które Mikołaj przyniósł mu specjalnie do Stalbigi, gdzie pracuje tato.

P.S. Pewnie takie samo zdjęcie , na którym jest Mariusz też znajdzie się w ich rodzinnym albumie ;), ale nam Mariusz przekazał tylko to ;)  

 

 

6th
STY

Ach te dzieci…

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Zastanawiam się szczerze jak to będzie mieć kiedyś dzieci…. Widząc ciągle zaspanego i zmęczonego Łukasza myślę, że ja do tego stworzona raczej nie jestem. Jednak widząc gdziekolwiek  takie małe bobasy to przecież nie ma chyba nic cudowniejszego ;) niż przytulić takiego szkraba.

Dostałam właśnie dzisiaj maila od naszego Klienta, któremu urodziły się trojaczki!!!! Wielkie nasze gratulacje Panie Macieju, nieźle się Pan spisał. Życzymy dużo cierpliwości dla rodziców,  a dla maluchów wiele zdrówka

Jednak z takim oblężeniem to chyba bym sobie nie dała rady,  za nic w świecie.  Łukasz pomyśl jak przy takich trojaczkach musi być przerąbane ;) Dasz radę przy tej swojej cudnej jednej Amandzie!!!! ;)

1st
CZE

Dzień dziecka, nie tylko na wesoło?

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Nadszedł ten oczekiwany przez wszystkie dzieci dzień  w roku, 1 czerwca ? Dzień Dziecka. W szkołach nie ma lekcji, w przedszkolach jest zabawa, starszych dzieci nie pytają, bo przecież też są dziećmi ;) to nic, że mają 45 rozmiar buta, ale to wciąż są dzieci. Każdy ma w sobie trochę dziecka przecież.

Niestety współczuję wszystkim organizatorom przeróżnych pikników z tej okazji, gdyż aura zdecydowanie nie dopisała w tym roku. Leje co chwilkę rzęsisty deszcz i jest chyba nie więcej niż 10 stopni (jak szłam do pracy to myślałam, że zamarznę). Dzieci w tym roku nie poszaleją, pamiętam jaki to był dla nas cios, kiedy chodziłam do szkoły, bo jakoś tak często się zdarzało, że była brzydka pogoda tego 1 czerwca, nie mam pojęcia dlaczego.

Odchodząc od tematu pogody ja dzień dziecka już, że tak powiem mam zaliczony. Mamusia jak co roku dała kasiorkę, żebyśmy sobie coś niecoś zakupiły, wiec w wielkiej nadziei pojechałyśmy w sobotę na zakupy do galerii, i co ? oczywiście nie kupiłam sobie nic!!!!, trudno, co się odwlecze to ? Natomiast kupiłam mojej chrześnicy grę, która nazywa się Twister coś tam dalej ale nie pamiętam dokładnie co. Polega ona na tym, że w zestawie są 4 maty z różnymi kolorami (równocześnie mogą się bawić 4 osoby), do zestawu są 2 płyty CD, na których nagrane są krótkie piosenki i 2 Djów laska i gość, Dj Romek oraz Dj Aga dają polecenie, co trzeba robić. Przy poleceniu Dj Aga wykonuje się polecenie prawą częścią ciała, a przy poleceniach Dj Romka lewą. Oczywiście wczoraj musiałyśmy w to grać ;) powiem Wam szczerze MASAKRA!!!! Na początku jest wolno i można ok wyrobić, ale później to myślałam, że zwariuję, jeszcze nie zdążyłam zrobić pierwszego polecenia a oni już podawali 3 ;) Powiem szczerze wymęczyła mnie ta zabawa konkretnie, tym bardziej, że posobotni kac delikatnie mnie męczył, ale o tym w następnym wpisie?

 

 

P.S. Zachęcam także do przeczytania na Onecie artykułu , bo taki czas w dzisiejszy dzień, że można się zastanowić, czy chciało by się być dzieckiem w dzisiejszych czasach?? http://dziecko.onet.pl/27538,0,0,dlaczego_odbieramy_im_dziecinstwo,1,artykul.html , ja jednak uważam, że wszystko zależy od wychowania, czyli głównie od rodziców i jeśli Oni nie uczestniczą do przesady w wyścigu szczurów, jaki teraz niestety jest obecny, to i dzieci nie tracą dzieciństwa. Myślę, że to rodzicie powinni się nad sobą zastanowić, co jest dla nich ważniejsze, a niestety coraz częściej to praca i robienie kasy jest ważniejsze od dzieci i dzieci stają się biedne i zagubione L  Trzeba się dobrze zastanowic zanim się zdecydujecie na dziecko.