Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl

28th
STY

Firmowe GG

Napisany przez Kaśka w kategorii Radosna twórczość

Dla zainteresowanych, mamy od niedawna w Stalbidze założone GG ;)

I tak teraz zamiast iść do grafików do studia graficznego (które mam za ścianą) piszemy sobie na GG wiadomości? Taki mamy nowy sposób komunikacji, nie wiem czy lepszy, ale oni uważają, że tak? Ja pozostawię to bez komentarza. Jeśli macie ochotę kontaktować się z nami także, tym komunikatorem, przesyłam numery:

 

Biuro ? Ja, Kaśka : 19674134

Studio  ? Przymuś: 19676474

Studio ? Szef, Paweł : 19817780

25th
STY

Czym jest projektowanie wykrojników? - ciąg dalszy

Napisany przez Paweł Trynka w kategorii Radosna twórczość

Dawno nic nie pisałem - wybaczcie.
Ostatnimi czasy pochłonięty jestem nieco inną tematyką niż opakowania. Otóż postawiłem sobie za cel zmodyfikowanie firmowej bazy danych. Chcę wreszcie zrobić to “po Bożemu” na solidnym serwerze SQL, dodać nowe funkcjonalności. Miałem nadzieję połączyć całość z Artios CADem… Przejrzawszy Artiosową bazę danych, miałem nadzieję na wydobycie ciekawych danych, ale okazało się to wielką lipą… z różnych względów - no chyba że miniaturki utworzonych projektów w bitmapach… Ale takie coś sam sobie mogę zrobić bez Artiosa z całą masą okienek, klikania i modułu za 4000Euro (Coś jak dywizja pancerna do polowania na muchę) … I tak co dzień nowe wyzwania, zmagania z geometrią analityczną - ale to temat na zupełnie inny art i miejsce. Choć twórczość jest to niewątpliwie radosna, bo matematyka jak wiadomo oszukuje…

Żeby całkowicie nie odwyknąć jednak od opakowań, pracuję właśnie nad wystrzałowym pudełkiem na alkohol dla jednego z wiodących producentów w tej branży. Niestety temat tego zlecenia jest tak tajny, że nic więcej napisać nie mogę :( Zobaczymy czy wejdzie do produkcji…
Niestety pewnie nie będzie dane nawet mi się pochwalić, bo wraz z projektem sprzedam prawa autorskie… Cóż - taka kolej rzeczy.

Apropos cyklu projektowania, noszę się z zamiarem napisania o kierunku fali i jej wpływie na wytrzymałość opakowania, ale… matematyka znowu mnie oszukała.
Podczas przeprowadzania testu wytrzymałościowego, okazało się że FEFCO 427 z fali E o wymiarach 150×100x40 wytrzymuje nacisk ciężaru rzędu 170kg… co przekracza możliwości pomiarowe mojego przyrządu… do czasu zmodyfikowania urządzenia, temat zawieszam… A byłem pewny, że 40-50 kg to max na co stać taką cienką “tekturkę”.

Cóż, dzisiejszy post jest w nieco mniej radosnym tonie…
Na dobitkę książka “czym jest projektowanie opakowań?” autor; Giles Calver.
Tak przyszła, poczytałem i się rozczarowałem. Pewnie przez swoje nastawienie - wreszcie, coś o opakowaniach pomyślałem - na pewno będą wzory, wyjaśnienie terminologii, techniki produkcyjne od A do Z itp… Niestety. Książka zgodnie z tytułem, odpowiada ogólnie na to pytanie. Komuś, kto dopiero myśli o zagłębieniu się w tematykę opakowań, pokaże bogactwo zagadnień, z jakimi ów ktoś zetknie się podczas pracy. Niestety bardzo ogólnie i pobieżnie, bez konkretów. Czyli jak nie sprzedać “know-how” a na tym zarobić… Taki mój sarkazm :D
Około 50% zawartości książki, stanowią zdjęcia różnorakich opakowań. Mimo że ładne, raczej nic do mojej pracy nie wniosą - obym się mylił…
Gdybym przed zakupem mógł ją przejrzeć, nie zdecydował bym się na nią za tą cenę (prawie 100zł)…

Cóż - czasem trzeba doświadczyć wszelkiej maści mniej pozytywnych doznań, żeby przekuć je na motywację do dalszej pracy… czego i Wam życzę.
Obiecuję w najbliższej przyszłości napisać coś bardziej na temat i bardziej optymistycznie…

25th

Mega ostry atak mrozu - auto kaput

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Powiem szczerze: MAM JUŻ DOŚĆ TEGO ZIMNA, dzisiaj ledwo doszłam z przystanku do pracy!!!!
W weekend nie wydarzyło się nic szczególnego, bo zmusić się, aby wysunąć chociaż nos na zewnątrz, gdzie temperatura nie rosła powyżej ? 13 stopni serio graniczyło z cudem. Więc tak w sumie to ?prze-leżakowałam? prawie cały ;) pod ciepłą kołderką. Musiało jednak oczywiście wydarzyć się coś ciekawego, mianowicie - popsuło się nam auto, jak zwykle w najmniej odpowiednim czasie, w ten okropny mróz, ale chyba na awarię w samochodzie nie ma nigdy odpowiedniego czasu ;)
Najlepsze jest to, że jak 2 baby jadą autem, to dopóki jedzie i się z niego nie dymi to jadą dalej i właśnie tak, o mało co nie zajeździłybyśmy silnika ;) Wracając z zakupów w sobotę jedziemy i coś strasznie zaczęło nam ,telepać, całym samochodem, troszkę się zdenerwowałam ale dojechałyśmy do domu. Wiecie jak to jest?, nawet nie wpadłam na to, aby zerknąć na wskazówki i okazało się, że jak Sebastian przejechał się później żeby sprawdzić co to mogło być to po kilku przejechanych metrach temperatura rosła do maksymalnej i zaczynało ?telepać? całym samochodem (ja oczywiście na to nie popatrzyłam i jechałam sobie dalej ). Wstępna diagnoza ? oczywiście chłodnica, na szczęście wydaje nam się, że tylko jakiś przewód, bo po wlaniu do chłodnicy płynu nie wyciekało. Zobaczymy, dzisiaj rano zawiozłam naszego ?trupa? do mechanika i czekam na telefon. Trzymajcie kciuki, żebym dostała łagodny wymiar kary? Trzymajcie się ciepło i sprawdźcie swoje chłodnice ;)

21st
STY

Chyba nadchodzi zima stulecia…

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Normalnie o co chodzi?? Takiej zimy to już dawno u nas nie było. Niektórzy to mają przerąbane, bo są bez prądu już od ponad tygodnia :( Serio, współczuję im strasznie, bo ja sobie takiej egzystencji nie wyobrażam, przecież teraz wszystko jest na prąd… Nasz kurier DHL Grzesiek jest właśnie w takiej sytuacji i już ledwo dycha biedak - dobrze, że żonę z dziećmi miał gdzie wywieźć- do Babci to przynajmniej oni nie marzną.

Jak tylko rozmawiam z koleżankami to one tak jak ja, też tylko by jadły i jadły. Chyba przez ten mróz organizm domaga sie jeszcze więcej kalorii, co w moim przypadku fajne nie jest… Więc wprowadziłam rygor i dyscyplinę, tylko ciekawe ile wytrzymam.

Życzę wszystkim ciepła i słońca w ten piekielnie mroźny dzień.

18th
STY

Zapracowany Kuba ;)

Napisany przez Kaśka w kategorii Ploty i plotki

Niektórzy z Was na pewno znają naszego Mariusza ;) , na zdjęciu poniżej jego młodsza i mniejsza kopia - Kuba ;) Zapewne Państwo, którzy Mariusza mieli przyjemność poznać, od razu zauważą łączące tych chłopców podobieństwo, Kuba to po prostu cały Tata ;) nawet zacięcie do pracy wykazują podobne ;)
Na zdjęciu Kuba zaabsorbowany zabawą przy Wigilijnym Stole, zestawem narzędzi i samochodzików, które Mikołaj przyniósł mu specjalnie do Stalbigi, gdzie pracuje tato.

P.S. Pewnie takie samo zdjęcie , na którym jest Mariusz też znajdzie się w ich rodzinnym albumie ;), ale nam Mariusz przekazał tylko to ;)  

 

 

14th
STY

Nudny styczeń…

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Czemu tak jest co roku, że w styczniu nic ciekawego się nie dzieje.  Zdecydowanie mam już dość obijania się i chce mi się ciężko pracować ;) Mam nadzieję, że ten okres wyciszenia szybko się skończy i wszystko ruszy pełną parą, bo inaczej będę ’szersza niż dłuższa’, gdyż nudę zajadam co chwilkę czymś innym, a to zdecydowanie nie jest dobry pomysł… Gram nawet znowu w konkurs na Rmf’ie “Rmf najlepsza muzyka ”, teraz jest konkurs jubileuszowy i do wygrania dzisiaj na razie 50 tysięcy (chętnie bym przytuliła).  Trzymajcie kciuki, żebym wygrała ;)

11th
STY

Czyżby powtórka z rozrywki w 2010 ??

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

No to się zaczęło,  znowu wesela…. W tym roku zaczynamy wcześniej, gdyż pierwsze mamy już 13 lutego.  Właśnie wczoraj dostałam zaproszenie od mojej koleżanki. Na razie pewnych mamy 2 wesela w tym roku, jednak już to pierwsze nie było brane pod uwagę, więc zobaczymy na jakiej liczbie skończymy w grudniu… Rozmawiałam właśnie z moją koleżanką, która mnie pocieszyła, gdyż ona w tym roku pewnych ma 8 wesel do września!!! Wyobrażacie sobie to?? Ja miałam w zeszłym roku chyba 5, czy 6 i miałam solidnie dość. No ale cóż taki nadszedł czas w naszym życiu, latka przeleciały i czas iść do ołtarza… Przynajmniej niektórym ;)

Tagi: | |

7th
STY

Rysowanie i projektowanie wykrojników (cz.5 - czary mary i wymiary)

Napisany przez Paweł Trynka w kategorii Radosna twórczość

No dobrze! Ostatnio poteoretyzowaliśmy sobie nieco. Dziś czas na konkret.
Weźmiemy na warsztat FEFCO 427. Żeby była stuprocentowa jasność, co mam na myśli, poniżej mały schematyczny rysuneczek poglądowy.

Na potrzeby tej notki namalowałem śliczne pudełeczko.
Wymiary: L=200 B=150 H=50, materiał to fala E czyli popularna “mikrofala” o grubości 1,7 - 1,9mm
Jest to chyba jedna z najpopularniejszych konstrukcji, zawartych w katalogu FEFCO. Dlaczego wybrałem akurat ją? Ponieważ jest doskonałą bazą wyjściową do innych projektów. Wystarczy odciąć wieczko - uzyskujemy tackę. Modyfikując nieco wieczko, będzie zamykać się na wierzch zyskując całkiem nowy design. Pudełko nie wymaga klejenia. I choć do najbardziej ekonomicznych pod kątem zużycia materiału nie należy, daje się przewozić w formie płaskiej. Jest bardzo przyjazne do konfekcjonowania a przy tym mocne i całkiem (nie licząc dwóch otworów w dnie) estetyczne.


Rysunek powyżej przedstawia omawiane pudełko z uwzględnieniem szczegółowej konstrukcji - na rysunku naniosłem wymiary pomiędzy skrajnymi liniami zagięcia. Jeden rzut oka i… jak to? Nie zgadza się!!! A jednak… Podane na wstępie wymiary, są wewnętrznymi wymiarami po złożeniu.Na przykładzie widać, o ile trzeba zwiększyć wymiary dna, aby uzyskać wewnętrzną przestrzeń o żądanych wymiarach. W przypadku wymiaru L to aż 13mm! Prawidłowym miejscem, gdzie można zmierzyć długość jest wieczko. Niemniej trzeba pamiętać, aby od odległości pomiędzy bigami, odjąć jeszcze dwie grubości materiału.
Wynika to stąd, że podczas zagięcia tektury falistej znaczna “część” grubości materiału znajduje się po wewnętrznej stronie i trzeba to uwzględnić przy zakładaniu przesunięć poszczególnych zagięć.

Teraz czas na małą sztuczkę.


Przebudujemy sobie pudełko do wymiarów L=220 B=180 H=40 przy założeniu, że materiał zastosujemy analogiczny.
Czyli wszystkie linie w kierunku L przesuwamy o 20mm na “+”, Wymiar B o 30mm na “+” i wszystkie, które wpływają na wysokość o 10mm na “-”.
Ale “sieczka”, prawda? To bardzo ważny moment - łatwo jest o czymś zapomnieć albo przesunąć nie to co trzeba i wtedy nieszczęście jak banku. W Corelu można to zrobić przez wpisanie wartości przesunięcia, zaznaczenie odpowiednich linii i naciśnięciem strzałki przenieść wybrane zaznaczenie. W Artiosie: zaznaczenie, ctrl+m, nadanie kierunku i zwrotu i wpisanie stosownej wartości. W Illustratorze nie wiem :)
Nie żebym kierował się jakąś wrodzoną niechęcią do tego programu - po prostu nigdy nie musiałem w nim takich sztuk robić… i niech tak pozostanie ;)

No dobrze - uporządkujmy zatem ten bałagan.

Naszym zadaniem będzie ładnie podociągać linie i poskracać te za długie. Najlepiej zacząć od dna. Jak już z nim się uporamy zaraz obraz stanie się bardziej przejrzysty.
Aha, pamiętałeś żeby otwory w dnie wraz z działającymi z nimi zatrzaskami umieścić centrycznie w stosunku do dna?
Czyli przesuwamy je nie o 30mm ale o 15mm w pionie;)
Teraz wygląda od razu lepiej!

Zajmijmy się zatem pozostałą częścią.

Doprowadźmy do porządku wewnętrzne skrzydełka wieczka. Nie zapomnijmy ich krawędzi także przesunąć. Podczas składania wchodzą one do wnętrza pudełka i zazwyczaj (choć nie zawsze i niekoniecznie) opierają się one o dno.
Dość duże promienie na brzegach ułatwiają składanie.

Na koniec wisienka na torcie, czyli modyfikacja zamknięcia zewnętrznego.

Tu istnieje duża dowolność. Trzeba tylko pamiętać, że jeśli owo ucho będzie zbyt krótkie, pudełko będzie się samoczynnie otwierać - w przeciwnym wypadku nie będzie się domykać. Istotne są również wycięcia na obu bocznych krawędziach wieczka (te wąskie, 3mm szerokości) . Są wykonane zgodnie z założeniem, iż nie należy łączyć linii tnących pod ostrym kątem oraz z zasadą, że minimalna odległość między liniami tnącymi wynosi 3mm.

Voila, że tak powiem po francusku. Gotowe.

“Oprócz plusów dodatnich, są tego także niestety plusy ujemne” :D
Materiał użyty do produkcji MUSI i jeszcze ras MUSI być taki sam jak w pierwowzorze. Bardzo na to uczulam. Zastosowanie w tym przypadku fali E o grubości jednego milimetra, spowoduje, że cała konstrukcja będzie wyglądać jak garnitur ojca na sześciolatku, a pudełko będzie się samoczynnie otwierać. Naprawdę!. Oczywiście da się “na piechotę” wszystko poprzesuwać, ale wymaga to wprawy i dużej uważności (w końcu kiedyś wykrojniki rysowane były ręcznie bezpośrednio na desce - i dało się).
Ale są też i “plusy dodatnie”. Przy zachowaniu tej samej grubości materiału, można w ten sposób przerobić w zasadzie prawie każdą konstrukcję opakowania.
Na koniec mały gadżecik od firmy - zupełnie gratisowo, omawiane pudełeczko w wektorach do pobrania celem własnoręcznego zgłębienia co, dlaczego, o ile i co od czego jest poprzesuwane . Można je do bólu pobierać, kopiować, udostępniać, przerabiać i co tam jeszcze dusza zapragnie. Na mikrofilmach też można przenosić… ale lepiej zapisać na dysku http://stalbiga.pl/Pobieralnia/pudelka/fefco427.pdf. klikając prawym przyciskiem myszy “zapisz element docelowy jako…”
Plik jest w formacie pdf, ale zarówno Corel jak Illustrator powinien go otworzyć.
Czerwony kolor to zagięcia, czarny - cięcie.
Ważne też aby nie przegiąć z wysokością w stosunku do podstawy. Jeśli będzie zbyt duża, pudełko nawet się nie złoży.
Kierunek fali powinien przebiegać w tej sytuacji w poziomie. Dlaczego? O tym następnym razem. A może będzie o czymś innym - jeszcze nie wiem…

Gdybyś miał jakiekolwiek wątpliwości, pytania czy sugestie a może zdanie odmienne od mojego - zapraszam do dyskusji poniżej ;)

6th
STY

“Czym jest projektowanie opakowań?”

Napisany przez Paweł Trynka w kategorii Radosna twórczość

Tak przy okazji - wydłubałem w sieci i zamówiłem sobie książkę o takim tytule. Czyżby wreszcie jakaś pozycja w tej tematyce? Jak tylko przywiezie mi ją nasza ukochana Poczta Polska i przeczytam, nie omieszkam napisać paru słów o niej. Niby nic, bo oczywiście są pozycje o tej tematyce, ale te posiadane przeze mnie, sprowadzają się w zasadzie do listy przykładowych siatek opakowań. Bardzo jestem ciekawy tej książki, może wreszcie konstrukcja opakowań przestanie być tematem tabu, zazdrośnie strzeżonym przez fachowców…

6th

Rysowanie i projektowanie wykrojników (cz.4 - standardy)

Napisany przez Paweł Trynka w kategorii Radosna twórczość

Od ostatniego mojego wpisu minął równy miesiąc - sam nie wiem kiedy minął ten czas. Nie myślcie, że czas urlopu okołoświątecznego spędziłem leniwie - nie!
Ale to temat na zupełnie inny wpis. Tymczasem w czwartej części - zgodnie z obietnicą - opowiem parę słów o standardach opakowań i projektowaniu opakowań. Celowo zmarginalizuję tu grafikę i zagadnienia “marketingowe”, czyli jakich kolorów użyć aby osiągnąć sprzedaż produktu. Chcę skupić się na konstrukcji pudełka w czystej postaci czyli siatki.
Trochę na przekór, ponieważ mam wrażenie, że zagadnienie powstawania siatki opakowania jest traktowane po macoszemu a główny nacisk kładzie się na graficzny design. A przecież sama koncepcja pudełka i co się ma jak składać nie powstaje sama - na krasnoludki nie ma co liczyć… Zatem klawiatura i myszka w dłoń i do dzieła.

Na tym etapie możemy wyróżnić dwa rodzaje projektów - takie które powstają od podstaw i takie, które powstały z przekształcenia już istniejących.
W pierwszym rodzaju sprawa jest w zasadzie prosta ale żmudna. Mamy jakiś produkt, koncepcję, ploter tnący i paletę materiału do dyspozycji. Zaczynamy od czystego ekranu i od odcinka prostej (zazwyczaj - czasem od prostokąta zależnie od upodobań) i tak kreska po kresce powstaje arcydzieło. Ploter oczywiście po to żeby zweryfikować w praktyce owo arcy-dzieło i tak aż do skutku. Raczej nigdy nie wychodzi od pierwszego razu…

Opcja druga jest nawet nieco łatwiejsza, ale… Łatwiejsza dlatego, że mądrzy ludzie wpadli na genialny plan skatalogowania i ponumerowania standardowych konstrukcji pudełek. Tak - to właśnie owe standardy opakowań. Najpopularniejszym standardem opakowań z tektur falistych jest FEFCO. Zawiera kilkaset usystematyzowanych rodzajów pudełek. Są ponumerowane i teoretycznie numer oznacza jedną i konkretną konstrukcję - wystarczy zatem podać wymiary pudełka i numer standardu. Pięknie prawda? Pięknie. Chętnie bym w tym miejscu zamieścił link do pdf-a z katalogiem standardów, ale np. firma Esco - producent ArtiosCADa w załączonym do oprogramowania pliku z katalogiem FEFCO, zamieściła tak bogatą listę zastrzeżeń czego nie wolno, że nawet agent j-23 miałby problem. Tak, na mikrofilmach też nie wolno tej treści przenosić, taka jest super-tajna. Niestety sam katalog, stworzony przez European Federation of Corrugated Board Manufacturers (FEFCO właśnie) również jest udostępniany odpłatnie. Nie mniej wujek Google, kiedy zapyta się go o “standard FEFCO” wypluje całą litanię mniej lub bardziej legalnie udostępnianych katalogów.

Z kronikarskiego obowiązku parę słów o owej bazie standardów:
- jest to baza powszechna w skali międzynarodowej,
- rysunki w niniejszym katalogu postrzegane są od strony wewnętrznej,
- oznaczenia wymiarów: Długość (L) x Szerokość (B) x Wysokość (H) - są to wymiary wewnętrzne.
- Katalog FEFCO klasyfikuje opakowania w następujące grupy:
0100 ? Rolki i arkusze stosowane w handlu(najmniej interesujący dział),
0200 ? Pudła klapowe - są to zasadniczo opakowania jednoczęściowe z jedną zaklejką, oraz górnymi i dolnymi klapami zaklejanymi taśmą.
0300 - pudła typu “denko - wieczko” - składają się z więcej niż jednej części nachodzących na siebie.
0400 - konstrukcje opakowań bez klejenia - z nieśmiertelnym FEFCO 427 - po FEFCO 201 chyba najczęściej spotykanym.
0500 - Pudełka te składają się w większej ilości z części (wewnętrznych oraz obwolut), które można w rożnych kierunkach wsuwać jedno w drugie. Grupa ta obejmuje także obwoluty dla innych pudeł.
0600 - zwykle składają się z dwóch lub więcej oddzielnych części (korpus+doklejane boki),
0700 - opakowania zwykle klejone w 3 punktach, dostarczane są w postaci płaskiej, lecz za pomocą jednego ruchu ręką stają się przestrzenne i gotowe do użycia - ten typ często również wykonuje się z kartonów,
0900 - są to wszelkiej maści wkładki, wypełnienia i inne akcesoria wewnętrzne opakowań.

Tak, wiem. Znalezione w “góglu” rysunki są tylko poglądowe, zapisane w jpg-u, zatem do przygotowania projektu w wektorach bez stosownego programu raczej mało przydatne. Ale z nich można czerpać natchnienie.
Tak naprawdę kluczem do tego, aby zaprojektowane opakowanie - bez uwzględnienia wytrzymałości mechanicznej czy estetyki - dobrze działało, niezbędne jest uwzględnienie grubości materiału.
To zagadnienie na początku spotkania z projektowaniem konstrukcyjnym jest wręcz niewiarygodne, w jaki sposób tak prozaiczna rzecz jak grubość materiału właśnie, wpływa na jakość opakowania. Źle dobrane zależności wymiarowe spowodują to, że opakowanie albo będzie za luźne i będzie się samoczynnie otwierać/rozkładać albo w przeciwnym wypadku, nie złoży się wcale. Standardowe opakowanie lub tacka, jest też często znakomitą bazą wyjściową do niestandardowych pudełek, standów itp. Tutaj zastosowania są ograniczone jedynie kreatywnością i wyobraźnią przestrzenną projektanta.
Jest też jedna warta wspomnienia kwestia - zmiana wymiarów opakowania. Mając gotowy projekt opakowania ale o innych wymiarach, da się go stosunkowo łatwo przerobić. Jeśli projekt wyjściowy jest poprawny, a materiał z którego wykonane będzie opakowanie identyczny - nie ma przeszkód aby to zrobić.
Przy odrobinie wyobraźni przestrzennej i wiedzy, która ścianka jaką pełni rolę, wystarczy poprzesuwać ścianki o różnicę pomiędzy gotowym projektem a wymaganym. Trzeba przy tym bardzo uważać, żeby o którejś ściance nie zapomnieć - wtedy cała sztuka weźmie w łeb ;)
Nie bez znaczenia jest również kierunek fali.
Aby nie przynudzać, opiszę owe zjawiska przy okazji następnego artykułu na konkretnym przykładzie.

PS. Już od dłuższego czasu zabieram się do narysowania listy opakowań FEFCO i zamieszczenia jej w sieci, ale ciągle czasu brak ;)