Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl

Czarny weekend… (ciąg dalszy)

Napisany przez Paweł Trynka w kategorii Radosna twórczość

Tytuł na mój wpis akurat nie jest może zbyt szczęśliwy. Pozwoliłem sobie zapożyczyć go od Kaśki – choć zbieżność tematyki jest tu akurat wykluczona. Złośliwi posądziliby mnie, że ma on związek z piątkowymi urodzinami koleżanki. I jest to prawda tylko częściowa. I bynajmniej nie ma nic wspólnego z domniemanym kacem…
Otóż na owej imprezie urodzinowej w czasie dyskusji o życiu, okazało się, że jeden ze znajomych (pozdrawiamy Dominika) wyjawił, że czytuje nasz blog i twierdzi, że wynika z niego, jakobyśmy zajmowali się w pracy jedynie degustacją spirytualiów. I w tym miejscu pragnę wyrazić STANOWCZE NIE dla takiego stanowiska. Owszem zdarza się czasem „symboliczna lampka” przy okazji ważniejszych świąt państwowych i np. urodzin. A że grono pracownicze dość liczne się stało ostatnimi czasy, statystyki zatem też oszukać się nie da. Ale bez przesady. To że kiedyś zniszczyliśmy wzór merytoryczny do wykonania opakowania, w postaci pięciolitrowego baniaka\worka z „Grzańcem Galicyjskim” też nic nie znaczy – ot zawór puścił. I mieliśmy czerwoną powódź w studiu graficznym… Ale za to jak pachniało…
Na dowód, iż w pracy zajmujemy się zgoła innymi rzeczami, zamieszczam poniższe zdjęcie.
Są to foremki do ciasta. Zlecenie bardzo nietypowe, mało dochodowe ale za to jakże ambicjonalne :D
Od razu wyjaśniam, że owo ciasto uformowane za pomocą tych foremek, nie służy po wypieku celom spożywczym a jedynie reklamowym. Wysokość cyferek to około 5cm. Zadanie udowodniło, że da się wykonać kształty cyfr z jednego odcinka noża z jednym tylko połączeniem. Jest to samo w sobie przedsięwzięciem dość trudnym z racji ograniczeń urządzeń służących do kształtowania linii tnących.
Zaznaczam przy tym, że była to akcja jednorazowa mająca na celu udowodnienie, że jednak da się. :D

Foremki do ciasta

Komentarze

  1. Kaśka |

    Nie wiem, czy to przez moje wpisy takie podejście Dominika do sprawy, (może mu mój przepis na zielone pole nie smakował ;) W każdym razie zgadzam się z przedmówcą, pijemy tylko i wyłącznie okazjonalnie. A ja ostatnio nic, bo robię za kierowcę po pracy ;)

Napisz komentarz

*