Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl

18th
SIE

Zbliża się wielkimi krokami?. ;)

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Mianowicie tak skuczałam w którymś z wcześniejszych wpisów, jak to odległy jest czas mojego urlopu i proszę jak zleciało J. Już za parę dni, za dni parę ;) jak to było w piosence. Już w nocy z czwartku na piątek, w nocy 21 sierpnia Kasia wyjeżdża na urlop!!!!!!! W tym roku padło na Bułgarię. Lecimy do Bułgarii, będziemy jarać się słoneczkiem, pić drinki i się relaksować (mam nadzieję, że tak będzie).

Najbiedniejszy jest mój Sebastian, bo tak go urządziłam, że jedzie na wakacje jako jedyny samiec z trzeba babami… więc wszyscy mu współczują, chociaż może znajdzie się jakiś mężczyzna, który mu nie współczuje (szczerze wątpię ;)). Oczywiście jak zwykle przed takim wyjazdem, nikomu nic nie pasowało i była jedna wielka awantura, że oferta, która dzień wcześniej wszystkim się podobała i na którą się zdecydowałam jest nagle beznadziejna.  Najlepsze z tego wszystkiego jest, że awantura ta odbyła się po fakcie, zarezerwowania i wpłacenia kasy, więc generalnie nikt już nie miał nic do gadania, chyba, że chciał stracić wpłacone pieniądze  80 %. Tak to już jest, że nikt się nie weźmie za szukanie ofert, nikt się niczym nie interesuje, tylko dopiero jak ja coś już znajdę i kupię to zaczynają się fochy. Zresztą nie ma co gadać, już za 3 dni lecimy J i jestem mega pozytywnie nastawiona!!!

Troszkę się tylko martwię, żeby zostawić tutaj w pracy wszystko w należytym porządku, i żeby sobie beze mnie  ze wszystkim poradzili. A przede wszystkim, żebyście Wy moi Klienci byli grzeczni jak mnie nie będzie ;) Nawet się nie obejrzymy, a będę tutaj z powrotem, bo to co dobre niestety szybko się kończy. Pełna nadziei na cudowne wakacje?Pozdrawiam ciepło J wszystkich po, w trakcie i przed urlopem ;), czyli opalonych, opalających się i jeszcze bladych ;)

17th
SIE

15 sierpień Koncert Madonny w Polsce contra Święto Państwowe i Kościelne

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Oczywiście , jak to u nas bywa, nawet koncert Madonny musi być obgadany na siódmą stronę, przez ?stare dewotki? i nie do końca normalnych polityków niektórych partii. Żaden normalny człowiek nie zwróciłby uwagi na fakt, że piosenkarka, zwana przez niektórych ?skandalistą?  przyjechała do naszego kraju w Maryjne święto - 15 sierpnia. Oczywiście już na kilka miesięcy przed koncertem zaczęły się spekulacje oraz różne telewizyjne pogadanki, jak to tak można, żeby Ona występowała 15 sierpnia w Święto Wniebowzięcia Maryi Panny, Matki Boskiej Zielnej. Na szczęście nie udało im się popsuć tego pięknego dnia dla wszystkich fanów Madonny. Sama żałuję, że nie pojechałam na ten koncert, ale niestety bilety drogie jak diabli, a tu trzeba wakacje załatwiać i organizować, więc zrezygnowałam ty razem. Chociaż powiem szczerze, że na jej koncert to chętnie bym się przeszła, bo podobno robi niesamowite show. Koncert ten zbiegł się z kolejnymi już urodzinami wokalistki i ponoć była ona zachwycona pomysłem, jaki zgotowali jej fani. Mianowicie mieli wycięte z białych kartek serduszka. Podobno nigdy wcześniej taka sytuacja nie miała miejsca w trakcie trwania jej koncertu .

 

P.S. Może dzięki temu jeszcze do nas wróci i wtedy się przejadę, bo myślę, że taki koncert to niesamowite przeżycie.

Może ktoś z Was był?? Niech się pochwali jeśli tak?

14th
SIE

Sezon urlopowy?

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Myślałam, że pomysł pójścia na urlop na sam koniec wakacji będzie super, bo wszyscy już wrócą i ja dopiero wyjadę. Każdy już zapomni o swoim urlopie a ja wtedy będę się smażyć na plaży. Niestety mój plan powoli mnie zawodzi L Jak widzę zdjęcia dodawane przez moich znajomych na naszej-klasie to mnie serce ściska, że oni leżą do góry brzuchem, a ja zapinkalam. Ale cóż wystarczy czekać, bo i nadejdzie wreszcie ten dzień mojego urlopu, niestety nadejdzie też dzień jego końca i tak w kółko Macieju. W każdym razie nie wyobrażam sobie jak ludzie mogą nie wyjechać na urlop chociaż na kilka dni. Przecież to jest potrzebne jak powietrze, trochę odreagować, odpocząć, zrelaxować się złapać trochę energii słonecznej. Niektórzy widocznie nie potrzebują, ja zdecydowanie tak. Nawet w ten weekend zrobiliśmy sobie takie niby wakacje;) i pojechaliśmy na 2 dni nad jezioro Żywieckie do Międzybrodzia Bialskiego. Byliśmy w 10 osób, troszkę poimprezowaliśmy, zdecydowanie nie wyspaliśmy się w ogóle, bo w taki składzie jeśli jedna z 10 osób wstaje o 7 to kolejne 9 nie mają szans chociaż zmrużyć oko ;) Na pewno wiecie jak to jest. Sobota zleciała na niewielkim kacu, wyśmienicie;). Po porannej pobudce chyba przez 7?, byliśmy pierwsi na basenie ;) (kto by pomyślał). Cały dzień piwko, leżak i ochłoda w wodzie, żyć nie umierać, niestety jak to w Polsce bywa pogoda się schrzaniła wieczorem w sobotę i jak zaczęło wiać i lać tak lało do popołudnia w niedzielę i nie było co robić. Pojechaliśmy na górę Żar w nadziei, że zobaczymy jakieś niezwykłe złudzenie optyczne, a to po prostu masakra. Podobno jest tam takie miejsce, w którym asfalt idzie do góry a samochód na luzie taj jakby sam jedzie do góry także. Jedno wielkie NIC, nie wiem kto to wymyślił, ale musiał być ostro naczesany ;) bo tam po prostu jest załamanie asfaltu i droga leci przez moment w dół, tak więc auto zachowuje się całkiem normalnie. Ludzie już nie mają co wymyślać. Chcieliśmy wjechać na górę , ale tak padało i była mgła, że nie było sensu, więc zmieniając kierunek wyjazdu skończyliśmy na termalnych basenach w Szaflarach koło Zakopanego, gdzie przywitało nas piękne słoneczko. Tak cudowanie minął nam weekend, który teraz systematycznie musimy w tygodniu odespać.

Pozdrawiam wszystkich przed, po i w trakcie urlopu.