Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl

24th
CZE

Odchudzanie

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Idzie lato (chociaż bardzo opornie…), trzeba będzie wskoczyć w strój kąpielowy a tu ?fałdki i boczki kipią?. Ogólnie mam założenie, żeby zacząć się ograniczać. Zdecydowanie w pracy tylko owoce i jogurt, żadnych bułeczek, drożdżówek, ciasteczek, zdrowie i woda ;) a popołudniu tylko jedno danie na obiad. Tak łatwo powiedzieć, a potem i tak człowiek je wszystko co widzi, bo wraca głodny jak diabli.

W każdym razie postanowienie jest (zobaczymy na ile) znając życie do weekendu bo zaraz jakieś lody to tu to tam?

P.S. Trzymajcie kciuki ;)

19th
CZE

Wesel c.d.

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Zaczynam obawiać się, że najbardziej czarny scenariusz na ten rok może się sprawdzić ? czyli ilość wesel 4 lub też 5 !!!! pewnie czytaliście już wpis o wymagającym czerwcu, dzisiaj jego aktualizacja. Mianowicie przedstawiam rozpiskę weekendów na czerwiec:

19 czerwiec ? wieczór Panieński

20 czerwiec ? wesele (pełniona funkcja Świadek)

21 czerwiec ? 50 lecie ślubu mojego wójostwa w Kielcach (kac przy rodzinnym spędzie)

27 czerwiec ? 2 wesela, z czego idę na jedno (funkcja ? gość ;))/ wieczór panieński, na który chyba nie zdążę ;)

04 lipiec ? wesele (funkcja ? gość)

 

Chyba skończy się, że będę musiała zrezygnować z wakacji w tym roku, czego bym bardzo nie chciała, gdyż wesela te skurczą mój budżet i w sumie chyba niezłe wczasy 2 tygodniowe zagranicą bym za to mogła mieć. No ale cóż narzekać nie można i czas rozpocząć oszczędzanie, żeby na wszystko wystarczyło.

Ponadto w październiku wesele kolejne tym razem w Białce tatrzańskiej i to 2 dniowe ;)

Na tym forum błagam wszystkich moich znajomych i krewnych, nie pobierajcie się już w tym roku, chyba, że chcecie mnie puścić z torbami ;)

Prośba także do Szefów ? mile widziana konkretna premia? ;), o jaką też wnoszę ;)

 

 

P.S. Mam nadzieję, że czasem czytają tego bloga i się zlitują?

19th

Wianki 2009

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

W sobotę 20 czerwca w Krakowie, coroczna impreza, na Bulwarach Wiślanych, zwana Wiankami. Patrząc na prognozę pogody, której jak pisałam już nie ufam ;) przewidywana jest nieciekawa pogoda, co mnie , chociaż na Wianki się nie wybieram tez nie pasuje, bo wiecie Wesele? Ja osobiście jakoś szczególnie za Wiankami nie przepadam, zwykle wybieramy się tam jak już żywcem nie mamy co robić, ale mnie takie ?spędy? niestety męczą. W tym roku jednak, gdyby nie ta inna impreza myślę, że bym się wybrała gdyż Gwiazdą wieczoru jest Lenny Kravitz i myślę, że warto to zobaczyć. Poniżej przedstawiam plan Wiankowej nocy:

 

18:00 The Poise Rite
18:40 Wilki
19:35 Vavamuffin
20:35 Patrycja Markowska
22:00 LENNY KRAVITZ
00:00 widowisko pirotechniczne

 

Myślę, że powinno być fajnie i trzymam kciuki za dobrą pogodę, bo jak wiadomo jest to impreza pod gołym niebem?

Chociaż jak to zwykle w Polsce i z Wiankami musi być jakiś problem i niedogadanie, właśnie czytam na Onecie, że ?Krakowska Izba Turystyki domaga się, by krakowskie Wianki, które od dwóch lat przyciągają turystów i fanów muzyki koncertami światowej sławy gwiazd, wróciły do starej formuły i zamiast występu artysty pokroju Lenny’ego Kravitza bawiły tradycyjnymi obrzędami związanymi z nocą świętojańską.? Wianki skierowane przede wszystkim do młodych ludzi chyba przy powrocie do starej formuły straciły by większość uczestników i widzów. Ciekawe, czy jak zwykle to u nas w kraju bywa, ktoś narobi wstydu i żenady przed zagranicznymi artystami i nie tylko. W końcu o czymś trzeba gadać na świecie ;) Szkoda, że z nas zazwyczaj się śmieją i zamiast się cieszyć niektórzy szukają tylko problemu. 

Mam nadzieję, że Wy się wybieracie i dacie mi znać jak było.

18th
CZE

Tygodniowy plan legł w gruzach?.

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Jestem osobą, niestety taka,  która uwielbia mieć wszystko zaplanowane, szczególnie jeśli chodzi o czas wolny, co zawsze doprowadza do furii moich najbliższych. Ponieważ, jeśli Kasi nie wyjdzie coś zgodnie z planem to jest nie do życia. Tak właśnie zdarzyło się w tym tygodniu, w tygodniu tak dla mnie ważnym i napiętym, gdyż w sobotę idę na to wesele i będę świadkiem. We wtorek miałam iść do fryzjera, w środę do kosmetyczki, w czwartek do spowiedzi?, w piątek mamy wieczór panieński a w sobotę to już wszystko hurtem fryzjer, kosmetyczka, ślub i wesele. No i niestety zdarzyło się, moja fryzjerka się rozchorowała i odwołała wizytę, tak więc tygodniowy plan legł w gruzach L i trzeba jakoś z niego wybrnąć.

Co prawda nie będzie to łatwe, gdyż do mojej fryzjerki i kosmetyczki jestem przyszyta, że tak powiem. Zresztą jak rozmawiam z różnymi kobietami to tak już mamy , jeśli nam gdzieś jest dobrze to nie kombinujemy. Moja kosmetyczka Pani Zytka, przyjmuje u mnie w mieście w nie za bardzo ekskluzywnym salonie co prawda, ale bardzo ją sobie cenię za doświadczenie jakie ma w tym zawodzie, że nie eksperymentuje na mnie ;), za pogodę ducha , a przede wszystkim to jak mnie zawsze docenia, mówiąc jaka jestem śliczna (to chyba lubię najbardziej, jak widać jestem bardzo łasa na komplementy) , ale tym mnie zawsze kupuje. Mam koleżanki kosmetyczki, ale do Pani Zytki i tak chodzę najchętniej?

Moje koleżanki też lubią chodzić do doświadczonych kosmetyczek, polecają mi często Pania Olge z ulicy Radziwiłłowskiej w Krakowie, może kiedyś jak Pani Zytka pójdzie na emeryturkę to się zdecyduję.  Natomiast co do fryzjera to moja Ela jest dla mnie nie tylko fryzjerką, ale i dobrą koleżanką, cenie w niej najbardziej to, że wymyśla mi jakiś dziwnych kolorów i uczesań, raz ją zdradziłam i źle na tym wyszłam, do tej pory zdjęcia z tego okresu mnie prześladują i nie mogę na nie patrzeć, po prostu potwór, więc jak sami widzicie to nie takie proste iść do innego fryzjera, czy też kosmetyczki L Więc tydzień trzeba przeplanować tak, żeby z tego nie musieć zrezygnować.

I tak oto wybrałam chyba najgorszą z możliwych opcji, bo do spowiedzi poszłam we wtorek ? czyli zostaje mi ponad 4 dni na grzeszenie, co jest niemożliwe żebym nie zgrzeszyła przez ten okres, bo chyba najlepiej by było jakbym do spowiedzi poszła od razu przed przyjęciem komunii. No ale nic jestem po, nie było najgorzej, rozgrzeszenie dostałam i uprzejmie na tym forum błagam wszystkich o nie denerwowanie mnie i nie zmuszanie do grzeszenia, przynajmniej do soboty do godziny 15;) Nie wiem co teraz zrobię, bo jak się moja Ela fryzjerka nie wykuruje do soboty to przecież nie pójdę taka brzydka na wesele, np. cóż jak do jutra się nie odezwie to będzie zonk.

Trzymajcie kciuki, żeby wyzdrowiała i żeby mój

 

P.S. właśnie dostałam od niej smsa, idę do fryzjera w piątek J, czyli wszystko OK., teraz zostaje tylko nie grzeszyć

17th
CZE

Pogoda jak zwykle zawiodła…

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

W sumie to nie żałuje już tak bardzo, jak przed weekendem, że nigdzie się nie wybraliśmy.

Ponadto odwołuje wszystko co pisałam na temat WWW.pogodynka.pl, bardzo się na nim zawiodłam. Oczywiście miało być pięknie i gorąco, a skończyło się jak zwykle, na strasznym zimnie, deszczu, i śniegu w górach. Z fajnej pogody w długi weekend można się było cieszyć do południa w czwartek i w niedzielę, chociaż jak się wczoraj opalałam, bo Kasia wykorzystuję każdy jeden promień słońca ;) co by na weselach lśnić opalenizną (jak się nie ma czym innym) ;) to tak wiało, że musiałam się przenieść z leżakiem w bardziej skryte miejsce, zabudowane z każdej strony żeby mnie nie wywiało, chociaż łatwe by to nie było ;). Cóż, tak to już jest żeby być piękną trzeba cierpieć. Ogólnie weekend przeleciał bardzo szybko i bardzo przyjemnie, odrobiłam się z domowych zaległości, kupiłam już wszystko niezbędne do zrobienia się na bóstwo na kolejne 3 soboty ? wesela, wreszcie był czas na odświeżenie zaniedbanych lekko znajomych, wypicie ?drinusia? i ogólny relax. Pomimo złej pogody weekend zaliczam do udanych, jestem pełna chęci do pracy ;) na kolejne dni.

Boje się tylko starcia z Szefostwem bo nagadałam im jaka to będzie piękna pogoda na weekend  a w Zakopanych im śnieg chyba sypał, więc mam nadzieję, że nie ufają mi, aż tak żeby zabrać tylko lekkie ubrania ;) ? no cóż zobaczymy, mam nadzieję, że nie przemarzli. 

10th
CZE

Dłuuuugi weekend ;)

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Z pozytywnym nastawieniem zaczynamy kolejny tydzień, tym bardziej, że jest zacznie krótszy od innych? Opalanie w weekend jak najbardziej wskazane, tym bardziej, że prognozują dobra pogodę. Zachęcam do sprawdzania pogody na www.pogodynka.pl , jest to chyba serwis tego typu o największej sprawdzalności. Moi koledzy uczą się tej pogodynki na pamięć, gdyż ostatnio na grillu zaczęło strasznie padać, na co jeden mówi, że tak będzie do 23.30 więc nigdzie się wcześniej nie wybierajcie, tylko siedźcie w altanie. I udał mu się popis rzeczywiście około tej godziny całkiem przestało padać a temperatura wzrosła o prognozowane 5 stopni na plus. Więc jeśli planujecie jakiś wypad w inne części Polski i świata to zachęcam do sprawdzenia tam pogody.  Ja planów ambitnych na ten weekend nie mam, bo wiecie wymagający czerwiec, pod względem finansowym zaczął się ;) ale jeśli będzie rzeczywiście słonecznie to opalanko i jakieś jednodniowe wycieczki na pewno zostaną wdrożone. We wcześniejszych latach to się człowiek byczył w długi weekend ;), Chyba 2 lata temu zaliczyliśmy Tatralandię na Słowacji, dla mojego Sebastiana był to raj na ziemi (wiadomo wieczne dziecko ;)), bo morze zjeżdżalni i różnych basenów. Dla mnie wręcz przeciwnie, bo ja się boje takich rzeczy, a wizyta w Aquaparku to dla mnie masakra. Nie znoszę jeździć na tych pokręconych, stromych zjeżdżalniach, bo boje się co mnie czeka za kolejnym zakrętem, ale zawsze jeżdżę żeby się inni ze mnie nie śmiali, choć z sercem na ramieniu. W tym roku miałam ambity plan jechać na te całe 4 dni w Bieszczady do Polańczyka, bo po majowym weekendzie urzekły mnie tamte tereny. Góry i wspaniałe Solińskie jezioro, ale cóż w tym roku musze odłożyć ten wyjazd na kolejny długi weekend (chyba dopiero w przyszłym roku) i jedyne wakacyjne plany snuć na wakacje, a te dopiero pod koniec sierpnia?

9th
CZE

Nie jesteśmy jeszcze tacy starzy?

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Tak jak obiecałam opowiem o powodach mojego niedzielnego, nie do końca dobrego, posobotniego samopoczucia ;) Mianowicie byliśmy ze znajomymi na imprezie w klubie Boom bar Rasz, czy jak tam się to pisze.. na Krakowskim rynku ;) Tak się tym cieszę, bo nie byłam na takiej imprezie dokładnie rok, od panieńskiego mojej przyjaciółki.

Kiedyś za młodu, człowiek to miał chęci, jeździł na imprezy co tydzień, albo nawet częściej, do niedzielnego kaca, był tak przyzwyczajony, że jak go nie było to źle się czuł i tak jakby weekend był nie do końca przeżyty. No ale latka lecą, człowiek zaczyna traktować weekend, jako czas kiedy może pozałatwiać nie załatwione w tygodniu rzeczy, odsprzątać mieszkanie po całotygodniowym bałaganie, no i co najważniejsze WYSPAĆ się za cały tydzień. W każdym razie my w ubiegły weekend zrezygnowaliśmy z tego odespania się i zaszaleliśmy na rynku. Powiem szczerze, że się zastanawiałam, czy już czasem nie jesteśmy za starzy na takie imprezy i bałam się, że w knajpie średnia wieku wyniesie jakieś 19 lat. Na szczęście nie było tak źle, my - dziewczyny  wytańczyłyśmy się jak kiedyś, a oporni na tańce chłopcy, po paru głębszych także zaczęli ruszać się do muzyki. Noc można zdecydowanie zaliczyć do udanych, powrócić udało nam się nawet 6-cio osobową taksówką, więc zaoszczędziliśmy na powrocie, a znajoma koleżanka za barem, liczyła nam zawsze 10 zł, nie biorąc pod uwagę co zamawiamy ;) więc było bardzo miło? i nie za dużym kosztem ;) co cieszy jeszcze bardziej. 

 

Teraz kilka plusów, jakie przemawiają zdecydowanie za tą knajpą:

 

  1. Renia za barem = zniżki = duuuuuuuuże upusty
  2. Fajna muzyka
  3. Bliskość kebaba na Grockiej ;) mojego ulubionego

5th
CZE

Stalbiga charytatywnie

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Od lat jesteśmy aktywnym  wsparciem dla Fundacji Elektrociepłowni ?Kraków? S.A. ? Gorące Serce ? Organizacji Pożytku Publicznego, Socjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Nr 3 oraz Polskiego Towarzystwa Społeczno ? Sportowego ?Sprawni - Razem?.

Wspomagamy te Instytucje w trakcie organizowanych  pikników integracyjnych, dla dzieci niepełnosprawnych.

Otrzymujemy co roku od Organizatorów dyplomy oraz piękne podziękowania, za wsparcie, jakie im dajemy.

Przez ostatnie lata  realizowaliśmy na te pikniki integracyjne serduszka ? naklejki dla uczestników (podobne jak w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy). W 2007 roku piknik organizowany był pod nazwą ?Gorące Serce Razem z Niepełnosprawnymi?, natomiast w 2008 roku ?Tydzień osób Niepełnosprawnych ? Kocham Kraków z Wzajemnością?. W tym roku także będziemy wspierać to piękne przedsięwzięcie, tym razem jednak będziemy wykonywać słoneczka, nie zaś serduszka. Zacytuje tylko fragment podziękowań, myślę, że on wystarczy, żeby Was też zachęcić do takiej pomocy: ?Ofiarowana przez Pana pomoc jest tym cenniejsza, że objęła swym zasięgiem dzieci niepełnosprawne intelektualnie i często pokrzywdzone przez los.

Jeszcze raz dziękując mamy nadzieję, że uśmiech i radość uczestników pikniku będzie największym wyrazem wdzięczności?.

 

W tym roku na naszej ścianie zawiśnie kolejny dyplom i oby tak jak najdłużej.

P.S. Podziękowania także od nas dla pewnej firmy, a przede wszystkim jej pracownika, który nam dopomógł wyrobić się w czasie ;)

3rd
CZE

Konkurs Innovator Małopolski 2009

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Trzeba się tutaj pochwalić, że nasze zgłoszenie do konkursu ?Innovator Małopolski 2009? zostało pozytywnie rozpatrzone. Teraz pokrótce, w czym rzecz ;)
Celem konkursu jest identyfikacja i upowszechnianie najlepszych praktyk, związanych z promowaniem przedsiębiorstw w Regionie Małopolskim poprzez zachęcanie firm do poszukiwania nowych rozwiązań technologicznych, wprowadzania stosownych zmian w wewnętrznej organizacji pracy czy podejmowania szkoleń w tym zakresie. Przekłada się to na rozwój gospodarczy, a tym samym wpływa na poprawę wizerunku regionu i przedsiębiorstw działających na tym terenie.
Udział w konkursie jest bezpłatny i przeznaczony dla przedsiębiorstw z regionu małopolskiego, które mogą poszczycić się sukcesami w opracowywaniu lub wdrażaniu nowych technologii, innowacyjnych rozwiązań produkcyjnych, usługowych, marketingowych czy organizacyjnych.

Zwycięscy konkursu otrzymają grawerowany dyplom i medal ?INNOVATOR MAŁOPOLSKI 2009?, tytuł ?INNOVATOR MAŁOPOLSKI 2009? z prawem do wykorzystania logo konkursu przez okres 2 lat oraz zostaną nagrodzeni sponsorowanym wyjazdem na międzynarodowe targi. Dodatkowo zostanie opracowany i opublikowany materiał promujący Laureatów konkursu w lokalnych mediach.?

 

Na moje oko bardzo nam się ta nagroda należy ;)

Teraz musimy pomyślnie przejść drugi etap konkursu, czyli pięknie wypełnić wniosek, a potem już tylko go wygrać ;)

 

P.S. Dofinansowanie z Unii już mamy teraz jeszcze to, i proszę ;) nie macie z byle kim do czynienia ;)

1st
CZE

Dzień dziecka, nie tylko na wesoło?

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Nadszedł ten oczekiwany przez wszystkie dzieci dzień  w roku, 1 czerwca ? Dzień Dziecka. W szkołach nie ma lekcji, w przedszkolach jest zabawa, starszych dzieci nie pytają, bo przecież też są dziećmi ;) to nic, że mają 45 rozmiar buta, ale to wciąż są dzieci. Każdy ma w sobie trochę dziecka przecież.

Niestety współczuję wszystkim organizatorom przeróżnych pikników z tej okazji, gdyż aura zdecydowanie nie dopisała w tym roku. Leje co chwilkę rzęsisty deszcz i jest chyba nie więcej niż 10 stopni (jak szłam do pracy to myślałam, że zamarznę). Dzieci w tym roku nie poszaleją, pamiętam jaki to był dla nas cios, kiedy chodziłam do szkoły, bo jakoś tak często się zdarzało, że była brzydka pogoda tego 1 czerwca, nie mam pojęcia dlaczego.

Odchodząc od tematu pogody ja dzień dziecka już, że tak powiem mam zaliczony. Mamusia jak co roku dała kasiorkę, żebyśmy sobie coś niecoś zakupiły, wiec w wielkiej nadziei pojechałyśmy w sobotę na zakupy do galerii, i co ? oczywiście nie kupiłam sobie nic!!!!, trudno, co się odwlecze to ? Natomiast kupiłam mojej chrześnicy grę, która nazywa się Twister coś tam dalej ale nie pamiętam dokładnie co. Polega ona na tym, że w zestawie są 4 maty z różnymi kolorami (równocześnie mogą się bawić 4 osoby), do zestawu są 2 płyty CD, na których nagrane są krótkie piosenki i 2 Djów laska i gość, Dj Romek oraz Dj Aga dają polecenie, co trzeba robić. Przy poleceniu Dj Aga wykonuje się polecenie prawą częścią ciała, a przy poleceniach Dj Romka lewą. Oczywiście wczoraj musiałyśmy w to grać ;) powiem Wam szczerze MASAKRA!!!! Na początku jest wolno i można ok wyrobić, ale później to myślałam, że zwariuję, jeszcze nie zdążyłam zrobić pierwszego polecenia a oni już podawali 3 ;) Powiem szczerze wymęczyła mnie ta zabawa konkretnie, tym bardziej, że posobotni kac delikatnie mnie męczył, ale o tym w następnym wpisie?

 

 

P.S. Zachęcam także do przeczytania na Onecie artykułu , bo taki czas w dzisiejszy dzień, że można się zastanowić, czy chciało by się być dzieckiem w dzisiejszych czasach?? http://dziecko.onet.pl/27538,0,0,dlaczego_odbieramy_im_dziecinstwo,1,artykul.html , ja jednak uważam, że wszystko zależy od wychowania, czyli głównie od rodziców i jeśli Oni nie uczestniczą do przesady w wyścigu szczurów, jaki teraz niestety jest obecny, to i dzieci nie tracą dzieciństwa. Myślę, że to rodzicie powinni się nad sobą zastanowić, co jest dla nich ważniejsze, a niestety coraz częściej to praca i robienie kasy jest ważniejsze od dzieci i dzieci stają się biedne i zagubione L  Trzeba się dobrze zastanowic zanim się zdecydujecie na dziecko.