Blog firmowy, jako forma komunikacji z Klientami, przyjaciółmi i partnerami? Forum wymiany myśli i doświadczeń? Dlaczego nie! Tak właśnie powstał pomysł na prowadzenie bloga firmowego. Nie mamy jednak zamiaru pisać tu o tak błachych sprawach jak bigi, perforacje i tym podobne. Będziemy pisać o NAS, o tym czego doświadczamy w życiu codziennym - nie tylko w godzinach pracy. Będziemy dzielić się swoimi – nie zawsze trzeźwymi – obserwacjami świata. Będziemy także chwalić się swoimi osiągnięciami. Porażki jeśli się zdarzą – pewnie też opiszemy. Jeśli jesteś ciekawy, co zawodowo robimy na co dzień – zajrzyj na naszą stronę stalbiga.pl

Wojna Polsko ? Ruska

Napisany przez Kaśka w kategorii Perypetie Kaśki

Zaliczyłam wczoraj w kinie film ?Wojna Polsko-Ruska? i powiem szczerze, że jest mi ciężko się na jego temat wypowiedzieć, zarówno pozytywnie, jak i  negatywnie. W sumie nie wiem jakie mam, na jego temat odczucia. Zazwyczaj wychodząc z kina mam zdanie, że film mi się podobał albo nie, jednak tutaj nawet z tym stwierdzeniem mam problem. Nie wiem w sumie dlaczego, mogę chyba powiedzieć, że film ten jest dziwny? Na pewno podobał mi się Borys Szyc, który w filmie wciela się rolę głównego bohatera ? Silnego, i świetnie gra typowego osiedlowego Dresiarza. Poza tym jednak film ten chyba nie do końca zrozumiałam, jest w nim wiele niewiążących się wątków, z których nie  do końca wiadomo co jest realistyczne, a co jest fikcją autorki, chociaż może tylko ja mam takie wrażenie?? W internecie o filmie piszą następująco: ?Wojna polsko- ruska… to pierwsza polska powieść dresiarska. W głównej warstwie narracyjnej opowiada o przygodach dresiarza Silnego z pięcioma kolejnymi dziewczętami. Jednocześnie stanowi nadrealistyczną alegorię polskiej tożsamości narodowej w rzeczywistości małego miasta w województwie pomorskim. Wątki kryminalne przeplatają się w niej z nadzwyczaj dojrzałą egzystencjalną refleksją. Trzeba tu dodać, że jest to utwór dość brutalny, uświadamiający jak wielkim zagrożeniem jest dla człowieka narkotyk (w tym wypadku amfetamina), niszczący osobowość i generujący niebezpieczne urojenia. Uwagę zwraca zwłaszcza doskonale stylizowany język podkultury marginesu społecznego.?

Powiem szczerze film zmusza do myślenia, a to chyba dobrze,  ponadto są momenty, w których trudno się nie śmiać, ale i momenty, w których od ciągłej paplaniny bohaterów, aż boli głowa. Myślę, że muszę przeczytać książkę Masłowskiej, na której podstawie nakręcono film i może będę mieć coś więcej na ten temat do powiedzenia.

 

P.S. Szefostwo tez miało iść do kina na ten film, ciekawe jakie oni mają na ten temat zdanie?? A ja od dawna chcę iść na ?Vicky Christina Barcelona? i myślę, że byłby to lepszy wybór. Ale Sebastian podbił wreszcie legitymację studencką i kupujemy bilety za 14 zł ;) w tygodniu, więc możemy na to też się wybrać ;)  

Napisz komentarz